• Wpisów:38
  • Średnio co: 50 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 11:05
  • Licznik odwiedzin:24 245 / 1953 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
W trakcie śniadania nagle zadzwonił dzwonek do drzwi - był to Kamil. Przyszedł razem z Julką. Ohh bardzo się ucieszyłam kiedy ich zobaczyłam.

- Cześć Olga ! - powiedzieli równocześnie .
- No hej , hej . - przytuliłam moich przyjaciół i odrazu zaprosiłam ich do środka.
- No nie powiem , ładny dom Ci się trafił kochana. - powiedziała Julka , wchodząc do jadalni.

Przedstawiłam moich przyjaciół nowym rodzicom i po chwili nasza trójka znalazła się już w moim pokoju. Dużo rozmawialiśmy , Kamil wyprowadził się od ojca i postanowił sam na siebie zarabiać , a Julka ma jakiegoś nowego adoratora.

Nagle do pokoju wbiegła Karolina i poprosiła Julkę o pomoc w wybraniu ubrań na pierwszy dzień w nowej szkole.

Ja z Kamilem zostaliśmy sami. Nasza rozmowa szybko przeszła na tematy naszych nieudanych związków. Okazało się , że przez te dwa miesiące w domu dziecka Kamil znalazł sobie dziewczynę - nazywała się Sonia. Moje życie legło w gruzach , ale po chwili wyszło najaw , że nieukłada im się najlepiej. Przytuliłam Kamila tak na poprawe humoru i oboje usneliśmy wtuleni w siebie , obudziliśmy się gdy Jula wróciła do mojego pokoju.

- Czy ja o czymś nie wiem ? - Julka zaśmiała się melodyjnie.
- Hmm. możliwe , że tak - ale dowiesz się w swoim czasie. - Kamil pocałował mnie w policzek.

Cała nasza trójka postanowiła iść na plaże. Szybko przebrałam się w kostium i poszliśmy. Długo spacerowaliśmy i gawędziliśmy o wszystkim co działo się pod moją nieobecność , aż do momentu gdy Kamil wziął mnie na ręce i wrzucił do morza. Byłam cała mokra , ale i szczęśliwa. Dlatego również go chlapałam wodą. Gdy pożegnałam moich gości , położyłam się na łóżku i zaczełam rozmyślać nad sensem życia. Wyjełam małą paczuszkę papierosów z mojej walizki. Zostałe one jeszcze od moich biologicznych rodziców , wziełam jednego i zapaliłam. Niestety następnego dnia wyczuła to Gosia .... .



____________________

Hej . Ten rozdział powstał już bardzo dawno temu, lecz był zapisany na moim pendrivie . Wtedy straciłam przyjaciółkę i postanowiłam się troszkę wyżyć . Dlatego też w następnym rozdziale ( nie wiem kiedy się pojawi ) Julka i Olga mocno się pokłócą. Mam nadzieję , że jeszcze ktoś to czyta i do następnego. Bay <3
  • awatar Fuck off...: Wspaniały blog:* zapraszam do mnie :)
  • awatar Don't kill butterfly !: świetny wpis i boski blog ! <3 piszę opowiadanie, nie wiem czy pisać go dalej, wpadnij ocen i jeśli się spodoba liczę że dodasz do obserw :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
''Miłość boli...ale utrata przyjaciela to do coś gorszego''


Sorry musiałam to wstawić , bo właśnie dziś straciłam przyjaciółkę , a to mnie boli bardziej niż zraniona miłość -,-
 

 
Hejcia , dawno mnie tu nie było. Powodem tym jest oczywiście szkoła i brak czasu wolnego. Bardzo nad tym ubolewam , zresztą po moich opowiadaniach w szkole stwierdziłam , że zdecydowanie się do tego nie nadaję. Dostałam pare trójek właśnie za opowiadania. W wakacje wrócę na mojego bloga , ale chyba trochę zmienię tematykę . A teraz muszę Wam coś powiedzieć : do wakacji zostało już 86 dni , z weekendami i świętami ! Cieszę mordkę XDD Lato wracaj , bo narazie za moim oknem pół metra śniegu -,- A jak u Was ?
 

 
Naprawdę nie umiałam w to uwierzyć ! Dziś wszystkie miałyśmy zobaczyć naszych przyszłych rodziców. Pomogłam się ładnie ubrać Karolinie i Zuzi , a sama ubrałam się w moje najlepsze ciuchy. Gdy dochodziła godzina 14 wszystkie zeszłyśmy do świetlicy , gdzie byłyśmy umówione na spotkanie. Odrazu ich zauważyłam. Kobieta była dość niska , a mężczyzna ładny nie powiem.
- Cześć jestem Gosia. - nasza przyszła mama podała mi rękę i szczerze się uśmiechneła. Wyglądała na bardzo miłą.
- Witam jestem Tomek. - uśmiechnął się do naszej trójki i stanął koło swojej żony.

Następnie wszystkie się przedstawiłyśmy , pobawiliśmy się razem w chowanego , oczywiście Zuza znów wygrała. Póżniej nasza wychowawczyni zabrała ich do swojego gabinetu i długo o czymś dyskutowali.
Aż nagle podeszło do nas te małżeństwo i mocno nas przytulili.
- Zamieszkacie z nami ! - radośnie ogłosiła.

Trochę się zdziwiłam . Ale sama miałam już dosyć tego domu dziecka. Mam nadzieję , że już nigdy tu nie zamieszkam. Gosia poszła do naszego pokoju i pomogła się nam spakować. Po godzinie pożegnałam się z moim opiekunkami i wsiadliśmy wszycy do samochodu. No i po pół godzinie dojechaliśmy. Nie powiem dom mieli ogromny. Był tam nawet basen. Ich gosposia zaprowadziła nas do pokojów , poczym zaprosiła nas na kolację.

Podczas kolacji wypytywali nas o różne rzeczy. Do mnie padło pytanie czy mam chłopaka. Zmieszana nie wiedziałam co powiedzieć.
- Mam , ale gdy zamieszkałam w sierocińcu za bardzo się mną nie interseował.
- Nie martw się skarbie. On jeszcze ci pozazdrości. - uśmiechneła się do mnie Gosia.

Po kolacji wziełam długą kąpiel i postanowiłam napisać do Kamila .

Treść wiadomości :
Hej słonko , pamiętasz mnie jeszcze wogóle ? Twoja Olga <3

Wiem , że tak teoretycznie to nie byliśmy ze sobą , ale stwierdziłam , że tak będzie idealnie. Po około 15 minutach dostałam odpowiedź.

Tresć sms :
No pewnie Olga. Chętnie bym się z tobą spotkał , ale jak siedzisz w tym sierocińcu to nie za bardzo .

Szybko mu odpisałam :
Nie jestem juz w sierocińu dziś zamieszkałyśmy u pewnego małżeństwa , jeśli chcesz wpaść to na ulicę Kasztanową 54 . Całuje Olga <3

Nie otrzymałam już zwrotnej informacji. Więc poszłam spać. Rano pomogłam przygotować śniadanie Bożenie - tak miała na imię ich gosposia. Była całkiem fajna. W trakcie śniadania nagle zadzwonił dzwonek do drzwi - był to ...... .



-------------------------
Hej ! I jednak jest rozdział ;D Możne trochę nudny , bo pisałam go na szybko Nie wiem czy będzie jeszcze jakiś rozdział w tym roku , więc jeśli nie to życzę Wam Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku ;D Do następnego ;*
  • awatar Gość: dodaj jakieś nowe zdjęcia dziewczyn brunetek nie wyżej niż 15 lat, najlepiej, żeby zdjęcia były inne, ale z tą samą dziewczyną. Np. tą co masz na google gdzie pisz : Niunia99.pinger....
  • awatar niunia . ~ <3 ;D ;*: @мυzукα נєѕт ηαנωαżηιєנѕzα «3: Dzięki , przed wyjazdem już raczej nic nie dodam , ale myślę , że nowy rozdział pojawi się 20 grudnia ;D <3
  • awatar мυzукα נєѕт ηαנωαżηιєנѕzα «3: Był to Kamil .Ej co tak rzadkoo ? pisz bo zajebiste są plis dodaj coś plis plis kochaam ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej ! Wiem , że ostatnio nic nie pisałam , ale wiecie jak to w szkole. A terazz jestem znów chora i mam trochę czasu. W piątek ( 14.12.12 ) jadę do Londynu , wycieczka szkolna. Trochę się obawiam podróży , ale mam nadzieję , że będzie okey. Będziemy mieszkać u murzynów ! Hehe <3 Mam nadzieję , że będzie fajnie , choć moja najlepsza przyjaciółka nie jedzie. W sobotę czeka nas przeprawa tunelem Calais - Dover , a następnie zwiedzamy : Tower of London , Tower Bridge , St.Paul's Cathedral i Millennium Bridge.


Następnego dnia czyli w niedzielę : Spacer po Westminsterze, przejście obok
Westminster Abbey, Houses of Parliament, Big Ben,
Buckingham Palace, St. Jame's Park, Muzeum Historii
Naturalnej, Science Museum, przejazd obok Harrods'a
- najsłynniejszego londyńskiego domu towarowego.


W poniedziałek zwiedzimy : Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud's, British Museum, Oxford Street, Regent Street, Piccadilly Circus, Plac Trafalgar.


No i we wtorek ostatni dzień zwiedzania :London Eye, rejs statkiem po Tamizie, Greenwich, Południk "0"



A w środę to już tylko powrót do domu ;D A potem święta <3 A co u was słychać ? Jak przygotowania do świąt ? U mnie świąteczna atmosfera już się udziela. No chyba przez te wszystkie świąteczne piosenki na jasełka do szkoły ;* A i nie myślcie sobie , że opuściłam moje opowiadanie , może dziś dodam nowy rozdział. Ale to zobaczymy jak się dziś ten dzień potoczy. Wkońcu muszę już się zacząć pakować. No i przepraszam Kingę i Zuzę , że nie pisałam ;D Wybaczycie ? <3 A teraz świąteczna nutka :
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Uszczypnełam się i wtedy naprawdę zorientowałam się , że to wszystko to prawda. Wtedy ogarneła mnie wielka radość. Otworzyłam drzwi , wziełam krótki prysznic i poszłam spać.
***********
Następnego ranka , przyszedł po mnie Kamil. Szliśmy sobie jakby nic się wczoraj nie stało. Bardzo mnie to zdziwiło. Gdy doszliśmy do szkoły , poszłam do szatni przebrać buty , a następnie udałam się na lekcje do sali nr 1.06 . Na pierwszej lekcji miałam muzykę. Bardzo lubiłam ten przedmiot. Na wf miałyśmy dzisiaj tańce , więc było kupe śmiechu.
*************
Po wszystkich lekcjach szybko udałam się do pracy. Bardzo nie lubiłam tam pracować. To było poprostu miejsce dla pijaków. Gdy wróciłam do domu , bawiłam się z dziewczynkami w chowanego. Gdy nagle ktoś zapukał do drzwi. Szybko wstałam i otworzyłam drzwi. Na korytarzu stał Kamil.
- Dobranoc kochanie - wyszeptał mi Kamil , pocałował mnie namiętnie i szybko uciekł.
- Kamil ?! Kamil ?! - wołałam go bez ustanku.
Wydawało mi się to takie dziwne.
Gdy dziewczynki już poszły spać , położyłam się na wersalce i zaczełam rozmyślać o dzisiejszych wydarzeniach. Aż wkońcu zasnełam.
**********
Rano obudziły mnie dźwięki z pokoju obok. Szybko wstałam i udałam się do sypialni dziewczynek. Ku mojemu zdziwieniu ujrzałam moich rodziców. Oni ?! Oni ?! Chcieli mi zabrać Zuzie . To było strasznie dziwne i okropne. Nie mogłam na to pozwolić , bałam się o nią. Więc szybko zadzwoniłam na policję , a po 15 minutach byliśmy już wszyscy w sądzie. Postanowiono , że zrobią rozprawę jeszcze dziś. No i się stało. Rodzice stracili prawo opieki do naszej trójki. A więc ja i moje siostry miałyśmy zamieszkać w domu dziecka. Strasznie się tego obawiałam. Ale to lepsze niż strach o nasze życie. Tego samego dnia wieczorem byłyśmy już w swoim nowym pokoju. Był on trochę mały , ale zupełnie nasz.
************
I minął cały miesiąc w ośrodku. Przez ten czas widziałam Kamila może z 4 razy , a Julie z 2. Ale pewnego dnia , okazało się , że jakieś małżeństwo chce adoptować naszą trójkę.


-----------------
Cześć <3
Nie miałam dziś weny , ale mam nadzieję , że nie jest tragicznie. Jeśli się podoba to komentujcie ;D A i ten rozdział dedykuję Kindze i Zozolince. No i pozdrawiam wszystkich moich czytelników ;* Do następnego
  • awatar Gość: Tragicznie ? Chybaa tak tragiczniee że ja tak nie potrafię pisąć ;c Ty y to masz talent zajebisciee <3 Kofam
  • awatar Danbo...: Super + wpadnIJ dO MnIe ;*
  • awatar αиgєℓα;*♥: "Świetne;-***"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Następnego dnia dziwnym trafem obudziłam się na podłodze w łazience. Ciekawe co ja tam robiłam ?! No , ale nie ważne. Szybko się ubrałam , zrobiłam jedzenie moim siostrom , obudziłam Kamila i wyszliśmy do szkoły. Kamil nic nie wspominał o Marlenie. No, musi sobie to wszystko przemyśleć. Na pierwszej lekcji miałam sztukę. Więc zaraz po dzwonku usiadłam z Julcią. A o dziwo Kamil nie usiadł koło Marleny. No , ale nic na przerwie urządziliśmy sobie pokaz tańca ,, Gangnam Style ''. Haha to było takie śmieszne.
**********
Po lekcjach czekałam na Kamila , gdyż zawsze wracaliśmy do domu razem. Po chwili podszedł do mnie jakiś facet. Chciał mi sprzedać ......! .....! Narkotyki ! Pewnie to był jakiś znajomy Marleny. Ja nie wiem jak można sobie w ten sposób marnować życie .
- Odwal się od mojej dziewczyny ! - zauważył to Kamil , który odrazu do mnie podbiegł i stro go walnął. Ale troche zdziwiły mnie słowa Kamila. To ja jestem jego dziewczyną ? Kamil chwycił mnie za ręke i biegliśmy jak najszybciej przed siebie. Po drodze zauważyła nas Marlena , która odrazu zaczeła posądzać Kamila o zdradę. I wtedy wszystko się wyjaśniło. Marlena ćpa. A więc rozstali się ! Nareszcie . Byłam przez tą chwilę taka szczęśliwa ;D
- Czemu wcześniej powiedziałeś , że jestem twoją dziewczyną ? - postanowiłam , że zapytam go tak szczerze .
- A tylko tak powiedziałem , żeby go wystraszyć. - i właśnie w tej chwili Kamil stracił uśmiech z twarzy , zresztą mój też zniknął.
Gdy doszliśmy już pod moje drzwi , Kamil pocałował mnie ! Tak czule ;D I odszedł w stronę swojego domu. Jego postać znikała mi w oddali. To wszystko mi się wydawało bardzo dziwne i sama w to nie wierzyłam , więc uszczypłam się i ........ .

----------------------
Siemka ;D
I jak wam się podoba dzisiejszy rozdział ? <3 Przepraszam , że taki krótki ale myśle że następny będzie dłuzszy. Pozdrawiam moich czytelników ^.^ I do następnego
 

 
Hej ;D Dziś miał być rozdział 2. Lecz napewno dziś już nie zdąrze Jutro kartkówka z angola , więc czas się trochę pouczyć. Nie wiem kiedy pojawi się ten rozdział. A teraz ,, Gangnam Style ''. Bardzo was przepraszam i do zobaczenia.

Hahaha ! Dzisiejsze tańce na przerwie do " Gangnam Style " Me Gusta <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

siwa235
 
niunia99
 
"Hej, kiedy nowy rozdział ? Nie umiem się doczekać <3"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jak zwykle wieczorem szwędałam się po mieście. Gdy przez przypadek zauważyłam jakieś dwie osoby. Na początku nikogo z nich nie poznałam , ale później gdy się wpatrzyłam dostrzegłam Marlene z jakimś obcym mi chłopakiem. Ten chłopak sprzedawał jej ....! Narkotyki ! Nie umiałam w to uwierzyć. Chciałam jak najszybciej powiedzieć o tym Kamilowi. To mogła być moja jedyna szansa ! Uśmiechnełam się sama do siebie i czym prędzej pobiegłam w stronę jego domu. Gdy dotarłam pod jego domu , drzwi otwarł mi jego ojciec Henryk. Henryk strasznie mnie nie lubił , uważał że jesli rodzice piją to ja pewnie też. Więc nie chciał mnie wpuścić do środka. Całe szczęście , że Kamil usłyszał jego krzyki. Odrazu do mnie przybiegł i zabrał mnie do siebie na górę.
- Co chcesz młoda ? - zaśmiał się i usiadł na łóżku.
- Muszę ci coś powiedzieć , ale nie wiem czy ty mi uwierzysz. - zakryłam rękoma oczy i nie miałam ochoty mu o tym mówić.
- Przecież wiesz , że tobie zawsze wierzę. - przytulił mnie.
- Marlena bierze narkotyki. - wyszlochałam te słowa z nadzieją , że kiedyś może będziemy razem.
- Naprawdę ?! - wkurzony rozbił mały wazonik , który stał na jego stoliczku nocnym.
Po tych słowach nastąpiła chwila ciszy. Po chwili ujrzałam na jego twarzy łze. Widziałam , że było mu przykro.
- Dzięki. Cieszę się , że jesteś. - pocałował mnie w policzek , jak to zwykle robił , gdy mi dziękował.
- Wiesz co , chodź do mnie na noc ? Pobawimy się z dziewczynami i może przy okazji poprawi ci się humor. - zaproponowałam pełna entuzjazmu , chwyciłam go za rękę i ruszyliśmy. Niestety tylko jako przyjaciele. Całą drogę przegadaliśmy o naszej przyjaźni , o tym jak się poznaliśmy. Widziałam , że Kamil zaczynał sie uśmiechać. Gdy doszliśmy już pod moją kamienice , weszliśmy do środka na następnie otwarłam drzwi z mieszkania. Karolina i Zuzia bawiły się w chowanego.
- Siema Karo ! Hej Zuzia ! - zawołał Kamil i przybił piątkę z Karolcią.
Póżniej wszyscy zagraliśmy w MONOPOLY. Gdy dziewczynki już poszły spać , urządzilismy sobie z Kamilem wojne na poduchy. To był wspaniały dzień. Ciekawe tylko czy Kamil zerwie z Marleną ?

------------------------
Cześć <3
A więc pierwszy rozdział nowego opowiadania już za nami. Mam nadzieję , że Wam się podoba. Więc proszę o komentarze. Pozdrawiam wszystkich moich czytelników. A przede wszystkim Kingule ;D
  • awatar niunia . ~ <3 ;D ;*: @gość: Dzięki , kim kolwiek jesteś ;D Będę próbowała się poprawić :)
  • awatar Gość: Woow super to opowiadanie. Jestem tu pierwszy raz, ale zaciekawił mnie Twój taencik ;). Nie chcę się przemądrzać czy coś, ale możesz przed dodaniem po kilka razy przeczytać to co napisze, bo niektóre zdania śmiesznie budujesz i za bardzo okrajasz. Mimo to i tak jestem godna podziwu, szlifuj to, bo z daleka widać, że masz do tego talent ; )
  • awatar NielegalnaMiłość: super ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Główną bohaterką mojego nowego opowiadania jest 16-letnia Olga. Pochodzi z biednej rodziny. Jej rodzice są alkoholikami. Ma dwie młodsze siostry : Karolinę i Zuzię. Jej największym marzeniem jest mieć wspaniałą rodzinę i wszystko robi , żeby tak było. Ma przyjaciółkę Julie i kumpla Kamila , ta dwójka jest dla niej wszystkim. Z Kamilem zna się od przedszkola. Zawsze byli blisko siebie. Właśnie w nim Olga jest zakochana. Niestety , gdy dziewczyna dowiedziała się , że mu podoba się inna , miała myśli samobójcze. Ma duże zdolnosci aktorskie. Mieszka z swoimi siostrami w małym mieszkanku i sama je utrzymuje. Pracuje w małej knajpce , dzięki tej pracy ma z czego się utrzymać.

--------------------
Kamil jest przyjacielem Olgi. Jest dosć bogaty , gdyż jego tata jest przedstawicielem handlowym. Kamil jest dużym wsparciem dla Olgi. Jego dziewczyną jest Marlena.

------------------------
Julia to najlepsza przyjaciółka Olgi. Olga pracuje w butiku. Mieszka ze swoim chłopakiem Kacprem. Nie ma najlepszych stosunków ze swoimi rodzicami , gdyż Julia jest bardzo buntowniczą dziewczyną.

-----------------------
Karolina to młodsza siostra Olgi. Ma 14 lat. Jest bardzo związana ze swoimi siostrami. Nie ma przyjaciół. Bardzo dobrze radzi sobie w szkole.

-----------------------
Zuzia to najmłodsza siostra Olgi. Ma 4 latka. Dziewczynka wszystkiego się boji. Gdy była niemowlakiem rodzice ją bili.

-----------------------
Katarzyna i Wiktor to rodzice Olgi , Karoliny i Zuzi. Obaj sa alkoholikami. Nie mają na nic pieniędzy. Nie mieszkają ze swoimi córkami. Gdy Olga miała 10 lat rozstali się , a później wrócili do siebie wtedy urodziła się Zuzia. Nie chcą nic wiedzieć o swoich córkach. Kiedyś , gdy byli pijani podpalili mieszkanie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

siwa235
 
niunia99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Gdy kilka dni później wybrałam się z Konradem do mojej matki , i opowiedzieliśmy jej o swoich planach odrazu zaczeliśmy przygotowania do ślubu. Na ten czas zamieszkałam z Konradem u mojej mamy. Ustaliliśmy datę ślubu za miesiąc. Dokładnie 25 grudnia. To będzie wspaniały dzień ! Nasze wesele odbędzie się na sali " Bon'iRe ". A później wybrałam się z matką do Centrum Handlowego po suknię na ślub. I ustaliłyśmy resztę szczegółów.
*********

MIESIĄC PÓŹNIEJ :
Wczoraj była wigilia , a dziś mój ślub !
Wstałam o godzinie 7 i odrazu zaczełam się ubierać. Pół godziny później przyjechała do mnie moja świadkowa czyli Wiki. Umalowała mnie i ładnie uczesała. Godzine później przyjechał do nas Konrad , później bliskie nam osoby nam błogosławiły i wyruszliśmy karetą do kościoła. Gdy było już po wszytkim wyruszyliśmy na naszą salę. Wszyscy bawili się świetnie. A ja teraz zobaczyłam , że Konrad jest naprawdę szczęśliwy. Szczególnie z naszej nocy poślubnej. Byłam naprawdę szczęśliwa , ale dobijała mnie trochę myśl , że wnet urodzę dziecko. Na prezent ślubny od naszych rodziców dostaliśmy własne mieszkanie , blisko nich. To było wspaniałe.
********

SIEDEM MIESIĘCY PÓŹNIEJ :
Już miałam duży brzuch. Pogodziłam się z tą myślą , że będę mamą. Lecz nie myślałam , że ten czas tak szybko minie.
27 czerwca rano poszłam na zakupy z Wiki. Wszytko było pięknie póki nie zaczełam rodzić. Szybko zamówiłam TAXI i dojechałyśmy do szpitala w mgnieniu oka. Po około 2 godzinach męczarni urodziłam chłopca. Gdy później przyjechał do mnie Konrad z moimi rzeczami , ustaliliśmy imię dla naszego syna. Nazwaliśmy go Tomek. I od tej pory żyjemy jak normalni ludzie , wychowujemy syna i poprostu kocham się <3

I żyli długo i szczęśliwie ♥



-------------------------
No , więc to był ostatni rozdział tego opowiadania. Mam nadzieję , że będziecie czytać nowe , które wnet pojawi się na tym blogu. A jak wrażenia ? Podobało się wam wogóle moje opowiadanie. Może lepiej jakbym przestała pisać ? Czekam na wasze komentarze i zabieram się za opis nowych bohaterów ;D Papatki <3
 

 
Następnego dnia obudziłam się u boku Konrada. Cicho wstałam i szybko się ubrałam.
- Gdzie idziesz ? - spytał mnie lekko zaspany.
- Oooo! Hej , ide do sklepu. - dałam mu całusa i udałam się ku wyjściu.
- To poczekaj , pójdę z tobą. - Konrad szybko się ubrał i wyszliśmy razem.
*******
Szliśmy drogą polną. Przez ten cały czas Konrad trzymał mnie za rękę. Gdy doszliśmy już do miasta , weszliśmy do najbliższego sklepu. I zrobiliśmy nasze zakupy.
*******
Gdy wróciliśmy do domu , szybko przygotowałam śniadanie. Po śniadaniu Konrad zabrał mnie nas jezioro , blisko jego domu. Gdy usiedliśmy już na kocu. Konrad spojrzał mi wprost w oczy i pocałował mnie.
******
- Wiem , że znamy się krótko , ale kocham cię. I te dziecko też. - powiedział mi to wprost w oczy.
- Ja ciebie też kocham. - zaczełam go namiętnie całować.
- Wyjdziesz za mnie ? - wyciagnął pierścionek z pudełeczka i czekał na moją odpowiedź.
- Tak kochanie. - ubrałam jego pierścionek na palec.
- Kocham was - przytulil głowę do mojego brzucha.
*******
Resztę tego wspanialego dnia spędziliśmy razem. Teraz czuję się już szczęśliwa. Wnet zostanę matką i żoną. Ciekawe jak sobie poradzę ? Teraz zostaje mi tylko przeprosić matke i powiedzieć jej o Konradzie.
******
Rano byłam umówiona na USG. Więc wybrałam się z Konradem. On się wtedy popłakał , to była wspaniała chwila.


----------------------
Siemka XDDDD
Macie kolejny rozdział ;D Chyba kończę już te opowiadanie. Tzn. jeszcze z 1 lub 2 rozdziały będą. Mam nadzieję , że wam się podobał dzisiejszy rozdział. A i pozdrawiam mojego dupka. Do następnego.
 

 
Po tygodnidniu samotności w szpitalu wypuścili mnie. Nie wiedziałam , gdzie mam się podziać. Wkońcu nie poszła bym do mojej zwariowanej rodziny. A tatcie bałam się o tym wszystkim powiedzieć. Gdy tak spacerowałam sobie po mieście , nie wiedząc gdzie mam sie podziać postanowiłam wszystko wytłumaczyć Konradowi. Gdy doszłam pod jego dom , usiadłam na schodach i czekałam , aż ktoś wyjdzie bo bałam się zadzwonić. Nagle otwarły się drzwi. W drzwiach domu ujrzałam Konrada , który trzymał znów swoją deskorolkę.
- Cześć. - przywitałam się z uśmiechem na twarzy , licząc że będę mogła mu to wszystko wytłumaczyć.
- A ty masz jeszcze czelność tu przychodzić ?! - wykrzyczał mi to wprost w oczy.
- Konrad , przepraszam cię .Wysłuchaj mnie proszę. - w tej chwili rozpłakałam się i miałam wielką ochotę wskoczyć pod auto.
- Dobrze słucham . - Konrad usiadł na schodach i czekam , aż zacznę mówić.
- A więc to wszystko było tak :
Byłam bardzo szczęśliwa z moim chłopakiem Tomkiem do momentu gdy przyjechała moja dawna miłosć Michał. Gdy Tomek był w szpitalu zdradziłam go właśnie z Michałem. No , a później Tomek umarł i poznałam Ciebie. Od samego początku zakochałam się w tobie. Choć na początku chciałam się tylko tobą pocieszyć. - gdy już kończyłam moją krótką wypowiedź wtuliłam się w ramiona Konrada , wtedy poczułam się taka bezpieczna jak z Tomkiem.
- Naprawdę nie wiem co ci na to mam powiedzieć. Chyba wiesz co ja poczułem , wtedy w szpitalu. Zabolało mnie to. Bo kurwa KOCHAM CIĘ ! - Konrad wtedy pocałował mnie . Bardzo się tym zdziwiłam , ale i zarazem ucieszyłam.
*************
A więc zostałam na noc u Konrada. Był wspaniały i ciągle mnie pocieszał i był blisko mnie. No , ale nie jesteśmy razem jeszcze. Kocham go , a on kocha mnie więc narazie mi to wystarczy.



------------------------------------
Hej
Przepraszam za moją szalenie długą nieobecność na blogu. A więc powodem tego była szkoła XD. Od wczoraj siedzę w domu ( choroba ). Dlatego postanowiłam coś napisać. Myślę , że wam się podoba i , że będziecie komentować. Myślę , że jutro pojawi się nowy rozdział , ale obiecać tego nie mogę. A więc do następnego ludzie ;D
 

 
Gdy tylko się obudziłam kompletnie nie wiedziałam co robić. Jak mam o tym powiedzieć mamie i tacie ?! Szybko dowiedziałam się od lekarzy , że mama przyjeżdża za 2 godziny. Wtedy spanikowałam. Chciało mi się płakać i śmiać naraz. Postanowiłam mięc , że zadzwonię do Wiki.
- No hej Wiki ;D
- Hej kochana ;* Jak dawno nie gadałyśmy razem ^^. - Oczywiście odrazu się ucieszyła po tym naszym długim obrażaniu się.
Szybko wytłumaczyłam jej całą moją sytuacje i słychać było , że jest jej przykro. Po całej rozmowie z nią postanowiłam , że urodze do dziecko , a Wiki będzie matką chrzestną.
No i się stało , tak jak powiedzieli lekarze przyszła do mnie mama , Darek i Julcia. Bardzo poprawił mi się chumor po rozmowie z nimi. Ale musiałam im to powiedzieć.
- Muszę Wam coś powiedzieć. - strasznie bałam się tej chwili
- Słucham skarbie. - odpowiedziała do mnie opiekuńczo mama.
- Jestem w ciąży. - po tych słowach miałam ochotę zapaść się pod ziemię.
- Że co ?! Niby z kim ! Co za małolata !- wykrzykiwała mi nad głową moja matka.
Darek próbował ją trochę uspokoić , ale to nic nie dało. Z tej całej sytuacji rozbolała mnie głowa i wzieli mnie na dalsze badania.

---------------------
Siemka ;D <3 ;* Sorrka , że rozdział trochę krótki i nudny , ale pisałam go na szybko. A tak wogóle co u was w szkole ? ^^ Moja nowa klasa jest wspaniała A i pozdrawiam Kingę i Angelikę. Do następnego
 

 
Następnego dnia dowiedziałam się , że mam zostać u ojca jeszcze przez dwa tygodnie. Szczerze nie przeszkadzało mi to wcale. Po śniadaniu odwiedził mnie Michał i jak zwykle już zamknaleśmy się w pokoju. Te spotkania z Michałem zaczeły mi się wydawać nudne. Gdy po obiedzie tata posłał mnie po zakupy poznałam nową koleżankę. Bardzo ją polubiłam i opowiedziałam jej wszystko o moim dziwacznym życiu. Postanowiłyśmy się razem wybrać do Centrum Handlowego. Gdy tak przeszukiwałyśmy półki bardzo zdziwiło mnie zachowanie Marleny. Ona poprostu robiła wszystko , żeby uwieść facetów. Szybko wybrałam sukienkę i postanowiłam , że będę uciekać. Jednak nie udało mi się to. Pewien facet zaciągnął mnie do swojego auta i mnie zgwałcił. Ledwo uszłam z życiem. Gdy doszłam do domu zemdlałam. Gdzieś po 30 minutach byłam już w szpitalu. Według lekarzy mój stan był krytyczny. Z tego wszystkiego całkiem zapomniałam o spotkaniu z Konradem , wiec szybko mu napisałam co się stało a on po godzinie się zjawił. Niestety , gdy przyszedł do mnie Konrad wszedł do nas lekarz.
- Jest pani w ciąży. - te słowa mnie zamurowały.
- Że co ?! - wykrzyczał rozłoszczony Konrad i wybiegł z mojego pokoju.
Chciałam coś zrobić , ale ledwo się trzymałam na nogach. Konrad to wspaniały chłopak choć krótko się znamy. Próbowałam do niego dzwonić i zrobić co kolwiek , ale na nic. Niechciałam tego dziecka. To był okropny dzień. Przepłakałam długi czas , a potem z wycieńczenia zasnełam.


-----------------------
Hej <3 A więc nowy rozdział w nowym roku szkolnym. Mam nadzieję , że się podoba. Pisałam go na szybko , więc przepraszam za błędy ortograficzne. A jak wam idzie nauka ? Mi okropnie. Ale mam spoko klasę , więc jest nawet fajnie. Choć strasznie obawiałam się tego pierwszego dnia w gimnazjum Ale nie było tak źle.
 

 
Gdy o godzinie 4 w nocy zorientowałam się co się stało , postanowiłam wracać do swojego pokoju. Spojrzałam na swój telefon i zauważyłam SMS-a od mamy : " Kochanie Tomek musiał zostać operowany ! ". Oczom nie wierzyłam. Właśnie go zdradziłam znowu , a on ledwo żyje ! Po tych słowach wybuchłam płaczem i przesiedziałam na łóżku do godziny 7 . Gdy tak sobie siedziałam , ktoś zapukał do moich drzwi. Myślałam , że to znowu Michał ale okazało się że to Kasia.
- Kochanie coś się stało ? - usiadłam koło mnie troskliwa Kasia.
- Mój chłopak miał wczoraj wieczorem operacje i nie wiem co z nim ! - wykrzyczałam , a następnie znowu wybuchłam płaczem.
- To zadzwoń do szpitala. - Kasia uśmiechneła się do mnie i pocałowała mnie w czoło.
Odrazu chwyciłam za telefon i zadzwoniłam do szpitala. Długo nie odbierali , ale ja byłam cierpliwa. Gdy wreszcie ktoś odebrał :
- Dzień dobry. Mój chłopak Tomasz Malicki miał wczoraj operacje , co z nim ?
- Niestety , nie żyje. Przykro mi.
Po tych słowach odrazu rozłączyłam się i wtuliłam się w Kasię.
- On nie żyje ! - z bólem wypowiedziałam te słowa.
- Bardzo mi przykro. - Kasia ciągle siedziała koło mnie.
O godzinie 10 Michał z rodzicami wracał do domu i chciał się zemną pożegnać , ale ja nie miałam ochoty z nikim rozmawiać.
Po obiedzie Kamil wszedł do mojego pokoju.
- Nie martw się siostra. Będzie dobrze. - mój kochany braciszek mnie pocieszał.
- Dzięki , że jesteś. Przytul mnie. - nie puszczałam Kamila.
- Wiesz co pójdziesz zemną na rampy ? Co ty na to ? - zaproponował Kamil.
- Ale przecież jest zima. - lekko się zaśmiałam.
- Ale to są zamknięte rampy. - oznajmił Kamil.
- No dobra , daj mi 10 minut. - zamknełam drzwi za Kamilem i szybko się ubrałam. Jakoś nie chciałam iść , ale nie chciałam zostawać sama.
Po 10 minutach zeszłam na dół , gdzie czekał na mnie już brat. Podczas drogi dużo rozmawialiśmy , widać było że Kamil chce mnie pocieszyć. Po pół godzinie dotarliśmy na miejsce. Ja usiadłam na ławce , a Kamil pokazywał mi sztuczki.Nagle jakiś koleś " wleciał " na ławkę na której siedziałam.
- Sorry. Co taka ładna dziewczyna tu sama siedzi ? - zapytał młody skate.
- Przyszłam tu z bratem. A tak wogóle jestem Majka. - wyciągnełam rękę w stronę obcego chłopaka.
- Konrad , miło mi. - później długo rozmawialiśmy. Szczerze , lepiej się po tym poczułam.
- A może się , gdzieś jutro przedziemy ? - zaproponował Konrad.
- Pewnie. - podałam mu swój telefon i wróciłam do domu.
Nie wiedziałam , poco się z nim umówiłam przecież dopiero dziś mój chłopak umarł.

Majka dowiedziała się o śmierci Tomka.

Konrad.

-------------------------
Cześć ;D <3 ;*
Właśnie dziś dowiedziałam się z kim będę w klasie. A tak wogóle przepraszam , że uśmierciłam Tomka. Heh myślę , że już więcej nie będę uśmiercać.
PS. W jutrzejszym rozdziale Majka dowie się szokującej wiadomości. Zapraszam moich czytelników do komentowania i na jutrzejszy wpis. Pozdrawiam ^^.
 

 
- Cześć córeczko ! - wykrzyczał do mnie uradowany tata.
- Hej ! - trochę zdziwiłam się tym jego entuzjazmem , a gdy zobaczyłam jego auto to oniemiałam z wrażenia. Przecież on był alkoholikiem ! I nie miał , ani grosza. A teraz kompletna odmiana. Po drodze do jego domu Kamil trochę z nim rozmawiał , a ja rozmyślałam o całym tym dniu.
NA MIEJSCU:
Po około godzinie jazdy znaleźliśmy się w jego pięknym domu. Miał tam nawet basen !
- O to wy ! Jestem Kasia , żoną waszego taty. - uśmiechneła się do nas i podała dłoń.
- Cześć , jestem Majka.
- A ja jestem Kamil.
- Wasz tata dużo o was opowiadał. - po chwili do Kasi podbiegła mała dziewczynka.
- A to jest wasza siostra , to znaczy moja i Kasi córka - Emilka. - tato wziął nasze bagaże i zaprowadził nas do pokoju. Był on taki piękny , koloru fioletowego.
- Kochanie ubierz się ładnie. Dzisiaj na kolację przychodzą do nas nasi znajomi z synem. - odrzekł tata.
Oczywiście szybko zajrzałam do mojej łazienki. Okazało się , że jest tam nawet wanna w kształcie serca. Widać było , że to pomysły Kasi. Szybko zajrzałam do szafy i wyciągnełam jedyną sukienkę , którą zabrałam ze sobą , a włosy spiełam w luźny kok. Chwilę później usłyszałam dzwonek do drzwi , więc postanowiłam tam zejść. Na schodach stanełam jak wryta , gdy ujrzałam jego piękne niebieskie oczy. W drzwiach stanął Michał z swoimi rodzicami. Nie chciałam mu się pokazywać , potym jak uciekłam od niego w Paryżu. Chciałam już zawracać na górę , ale on mnie dostrzegł.
- Hej Majka ! - powiedział do mnie Michał , jakby wcześniej nic się nie stało.
- To wy się znacie ?! - zapytał zszokowany ojciec.
- Heh tak. Byliśmy razem w Paryżu , a potem Majka mi zwiała. Dlatego teraz zamieszkałem tutaj. - Michał opowiedział całą historię , a następnie tato zaprosił nas do jadalni. Podczas kolacji dorośli dużo ze sobą rozmawiali. Szybko zjadłam kolację i postanowiłam , że trochę pozwiedzam okolicę. Przy okazji chciałam porobić parę zdjęć. Gdy tak sobie spacerowałam , w pewny momencie ktoś mnie objął od tyłu. Okazało się , że to Michał. Trochę się wystraszyłam.
- A teraz zabiorę cię na spacer po okolicy. - oznajmił Michał i po chwili chwycił mnie za rękę.
- Heh , a co mi pokażesz ? - zapytałam trochę zszokowana , ale nie puszczałam jego dłoni.
Po chwili znaleźliśmy się na plaży. Jeszcze nigdy nie widziałam morza w listopadzie. Było tam tak pięknie. Zrobiłam pare zdjęć , a potem usiadłam na brzegu morza.
Tomek powoli się do mnie przybliżał , a po chwili nasze usta znów się zetkły. Czułam się z tym podle , ale nie umiałam się opanować. Gdy wrociliśmy do domu jakby nic , okazało się że Michał i jego rodzice zostają u nas do rana. O godzinie 21 weszłam na mojego bloga i dodałam nowy wpis. Gdy wyłączyłam laptopa , już trochę usypiałam. Niestety dźwięk dzwonka SMS-a mnie obudził. Był to SMS od Michała : "Kotku jak chcesz to zapraszam do mojego pokoju". Trochę zdziwiłam się tym SMS-em , ale postanowiłam do niego pójść. Zapukałam do drzwi , ale nikt nie otworzył więc postanowiłam wejść. Miał otwarte drzwi z łazienki , a na podłodze były rozsypane płatki róż.
- Chodź. - ujrzałam pół nagiego Michała. Położył mnie na łóżku , całował mnie po całym ciele i "zdzierał" ze mnie wszystkie ubrania. A więc zrobiłam to samo. Gdy oboje byliśmy już nadzy , weszliśmy do wanny i stało się ..... - zdradziłam Tomka !

Sypialnia Majki.

Łazienka Majki.

Dom ojca Majki i Kamila.

Tak była ubrana Majka na kolacji.

Majka na plaży.

Majka i Michał na plaży.

Majka z Michałem.

--------------------------------
Helloł ;D
Macie ten wasz rozdział. Następny jutro i w piątek. Gdy zacznie się szkoła , rozdziały będą bardzo rzadko ( może dwa na miesiac ). Myślę , że mnie rozumiecie.
Dla Kinguli
Mam nadzieję , że jeszcze w te wakacje popiszę z tobą na gg. Pozdrawiam ciebie i wszystkich moich czytelników ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Widok , który ujrzałąm bardzo mnie przestraszył. Bardzo chciałam pomóc Tomkowi , ale szybko od tego pomysłu odciągnął mnie pewien strażak. Usiadłam na chodniku i z płaczem wpatrywałam się w całą sytuacje. Gdy po rannych przyjechało pogotowie , zabrało Tomka do szpitala. Postanowiłam pojechać do szpitala moim nowym samochodem. Po chwili znalazłam się już w szpitalu.
- Przepraszam. Czy wie pani może co z moim chłopakiem Tomaszem Malickim ? - ze łzami w oczach usiadłam sobie na krzesełku i czekałam na odpowiedź pielęgniarki.
- Właśnie trwa operacja. - odpowiedziała do mnie kobieta.
Przez całe dwie godziny płakałam i twierdziłam , że to moja wina. Przecież mogłam go zatrzymać. Po tym czasie wyszedł do mnie lekarz. Pani chłopak żyje , ale jest w bardzo ciężkim stanie. Bardzo się z tego ucieszyłam. Weszłam do jego sali i ujrzałam mego ukochanego Tomka. Był cały w bandażach. Oczywiście nawet nie wiedział , że ja koło niego jestem gdyż był w śpiączce. Po 10 minutach na które pozwolił mi pan doktor , wyszłam z szpitala i pojechałam autem do domu. Gdy weszłam do domu ujrzałam moją mamę pakującą się do szpitala. A więc szybko jej pomogłam i zawiozłam ją do szpitala. Po drodze opowiedziałam jej całą dzisiajszą histrię z Tomkiem. Po godzinie znowu zostałam siostrą.
- Hej słońce. - powiedziała do mnie mama , trzymała na rękach moją siostrzyczkę.
- Hej. Ale ona słodka. Jeszcze nigdy nie miałam siostry. - wyszeptałam cicho , bo dziewczynka właśnie zasneła.
- Nazwiemy ją Julka. Co ty na to ?
- Pewnie.

Gdy wróciłam do domu zauważyłam Kamila z Pauliną , którzy rozkładali właśnie łóżeczko dla małej Julci. Odrazu zabrąłam się do roboty i im pomogłam. Po ciężkiej godzinie pracy usłyszałam dzwonek telefonu. Dzwoniła to moja mama ze szpitala.
- Hej skarbie. Pojedziecie na 4 dni do taty. - oznajmiła mama.
- Mamo ?! Ja nigdzie nie jadę. - wykrzyczałam do telefonu.
- Kochanie tata przyjedzie po ciebie i Kamila o 19. - po tych słowach szybko się rozłączyła , a ja poinformowałam o tym Kamila. Nie chciałam zostawiać tu Tomka samego. Poszłam się szybko spakować , a Kamil pożegnał się z Pauliną długim namiętnym pocałunkiem. Punktualnie o 19 tata pojawił się u nas pod domem.

Siostra Kamila i Majki - Julka.

Majka z swoją siostrą Julcią.

-------------------------
Hej <3 Nowy rozdział jest , jak obiecałam ;D Mam nadzieję , że się podoba. Następny rozdział jutro lub w środę. Papa ;D
 

 
Kilka godzin później udałam się z Tomkiem do restauracji w której miały odbyć się moje osiemnaste urodziny. Gdy weszliśmy na salę , było ciemno i wszyscy się gdzieś schowali. Jednak po chwili ktoś wykrzyczał " Wszystkiego Najlepszego ! " i włączył światło. Ku mojemu zdziwieniu był to mój młodszy brat. Gdy wszyscy złożyli mi życzenia , zaczeła lecieć muzyka.
- Czy mogę prosić panią do tańca ? - Tomek ukłonił się przedemną i zaczął się śmiać.
- Oczywiście. - zaczeliśmy tańczyć.
Punktualnie o godzinie 21 goście wygłosili za mnie toast i zaśpiewali " Sto lat ". To było takie miłe z ich strony. Następnie Korni i Wiki wniosły do restauracji ogromny tort z fontanną czekoladową. Był bardzo pyszny. A o godzinie 23 wszyscy wypiliśmy szampana. To był wspaniały dzień. Następnego dnia byłam jeszcze trochę nietrzeźwa. Więc , gdy tylko rano wstałam napiłam się mocnej kawy. Później poszłam do toalety i wziełam długą kąpiel. Gdy wszystko już załatwiłam postanowiłam , że wyjdę na długi spacer z Bobbym. Gdy doszliśmy do parku , puściłam go ze smyczy ale chodziłam za nim bo bałam się że ucieknie. Gdy tylko wróciliśmy do domu , ujrzałam Tomka w swoim aucie. Trochę się przeraziłam , po tym jak się wczoraj upił więc postanowiłam go zatrzymać.
- Tomek stój ! - stanełam przed jego autem.
- Jadę na cmentarz do mamy. Przesuń się ! - zatitał na mnie .
Postanowiłam , że pójdę do domu. Bardzo się o niego bałam. Gdu usiadłam na schodkach przed domem usłyszałam głośny wrzask , a po chwili kłęby dymu. Bez zastanowienia postanowiłam tam pobiec.

Majka , Wiki i Korni na imprezie urodzinowej.

Majka i Wiki.

Majka pijąca kawę.

Bobby na spacerze.
-------------------------
Cześć ;D <3 ;*
Dzisiejszy rozdział dedykuje Kindze , która nie umiała się już doczekać. Przepraszam , że dzisiejszy rozdział jest taki krótki. W poniedziałek dodam dużo dłuższy. Papa.

Kinga czekam na ciebie na gg ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
A więc stało się. Przespałam się z chłopakiem moich marzeń. I to dzień przed moimi 18 urodzinami.
Do domu wróciłam o 9 rano. Nikogo nie było w domu. Szybko odpaliłam fejsa i napisałam do Wiktori.
Ja : Hej Wiki. Nie uwierzysz spała z Tomkiem !!
Wiktoria : Hej kochana <3 To wspaniale ;p
Ja : A masz jakieś plany na jutro ?
Wiktoria : Heh nie , a co ? Ahh tak masz urodziny ;D
Ja : To przyjdź do A'la Carte jutro o 18 . Papa.
Wiktoria : Ok. Papa ;*

Tak wyglądała moja krótka rozmowa z moją przyjaciółką. Nagle usłyszałam dźwięk sms z mojego telefonu. To sms od Tomka : " Dziękuje za wspólną noc. Do jutra ;* " Ohh , ale on słodki. Szybko wyłączyłam laptopa i zeszłam na dół. Byłam strasznie głodna , więc postanowiłam że zrobię sobie naleśniki. Pierwszy raz w życiu robiłam naleśniki. Dlatego troszkę mi nie wyszły. Po trzech godzinach postanowiłam , że wybiorę się do sklepu z moją koleżanką Kornelią. Miałyśmy podobny gust. Zadzwoniłam do niej i pochwili Korni ukazała się przed moim domem. Szybko wsiadłam do jej auta. I ruszyłyśmy.
Poszukiwania idealnej sukienki na osiemnastkę trochę nam zajeły. Ale wkońcu znalazłyśmy. Kupiłyśmy białą sukienkę w czarne paski. W zasadzie to był urodzinowy prezent od Korni. Później pojechałyśmy przygotowywać salę.
***************
Następnego rano byłam zasypywana smsami. Oczywiście pierwszy był od Tomka. Nie obyło się również od życzeń Michała. Gdy ubrałam się w fioletową sukienkę, wyszłam przed dom tak jak prosili mnie rodzice. Na moje oczy ukazało się czerwone zabytkowe auto. Szczerze bardzo lubiłam zabytki. Było śliczne.
- Jest śliczny - wykrzyczałam.
- Cieszę się. - Mama z zadowoleniem patrzała na mnie.
Po chwili ukazał się Tomek. Na rękach trzymał malutkiego pieska.
- To dla ciebie kochanie ;D - Tomek dał mi na ręce malutkiego szczeniaczka.
- Nazwę go Bobby. - Głaskałam mojego malutkiego pieska. Ten dzień już był wspaniały. A jeszcze będzie impreza.

Sukienka , którą Korni kupiła Majce na impreze urodzinową.

Kornelia w sklepie.

Majka w swoim nowym samochodzie.

Majka z Bobbym.
---------------------------
Jutro postaram się dodać rozdział z imprezy urodzinowej Majki. Mam nadzieję , że rozdział się podobał. Choć dziś nie miałam trochę weny. A i dziękuje , że to czytacie. Choć ja uważam , że to jest beznadziejne. A i pozdrawiam moich czytelników. Zwłaszcza żyjącamarzeniami<3 i αиgєℓα;*♥ . Do następnego ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Było tak pięknie. Michał przygotował dla nas kolację i dał mi różę. Byłam strasznie głodna więc szybko zabrałam się do jedzenia.
- Przepraszam Cię za to , że wtedy wyjechałem. Wkońcu teraz moglibyśmy być już razem. - Michał powiedział mi to patrząc w moje oczy
- Wiesz chyba dobrze się stało. Teraz powinnam być tu z Tomkiem.
- Jakbyś chciała jego to by tu był , a nie ja ! Więc nie gadaj głupot. - Michał podszedł do mnie i zaczął mnie całować.
- Zostaw mnie ! - zaczełam krzyczeć i szarpać.
Niestety Michał nie dawał za wygraną. Dlatego trzy lata temu nie mogliśmy być razem. Nie wiem co ja w nim widziałam.
Postanowiłam z tąd uciekać. Zjechałam windą na dół i pojechałam taksówką do hotelu. Szybko spakowałam swoje rzeczy. Gdy dotarłam na lotnisko okazało się , że jeden z samolotów do domu odlatuje za 45 minut. Na szczęście okazało się , że zostało jeszcze jedno wolne miejsce. Więc dostałam je ja. Po 1,5 godzinach lotu dotarłam na lotnisko. Gdzie po chwili przyjechała moja mama. Była trochę zdziwiona , ale wszystko jej wytłumaczyłam. Gdy tylko dotarłyśmy na naszą ulicę , wysiadłam szybko z auta i pobiegłam do domu Tomka. Zadzwoniłam do drzwi , a po chwili w nich ukazał się mój ukochany.
- Cześć. Musimy pogadać.- pocałowałam go w policzek , ale jego to nie ruszało.
- Wejdź.- Tomek zamknął drzwi i usiadł na kanapie.
- Kochanie przepraszam. Chciałam ci o tym wcześniej powiedzieć , ale ty byłeś tak załamany śmiercią mamy.- przytuliłam się do niego.
- Dobra. Ty mi wybaczyłaś to ja Tobie też.- pocałował mnie delikatie w usta.
- Oh dziękuje kochanie.- przytuliłam się do niego i nie chciałam go puszczać. Z tego wszystkiego rozpłakałam się ze szczęścia.
Tomek wziął mnie na ręce i powoli szedł zemną do sypialni. Po chwili położył mnie na łóżku i zaczął ściągać zemnie ubrania. Nie mogłam mu drugi raz odmówić wkońcu przed chwilą mi wybaczył. Więc bez zastanowienia zaczełam go również rozbierać. Całowałam go po klacie. A chwilę później nastąpiła ta chwila której sie najbardziej bałam......

Majka i Tomek znowu razam <3

Majka i Michał w Paryżu.
________________________
Mam nadzieję , że się podoba. Zapraszam do komentowania. Nowy rozdział chyba jutro. Przy okazji dziękuje za wszystkie miłe komentarze. I pozdrawiam czytających. A tak przy okazji zmieniłam tło na blogu. Fajne ? Narka ;D <3 ;*
 

 
Jeszcze tego wieczora weszłam na mojego bloga o modzie. Zauważyłam , że jest już ponad dwa tysiące wejść. Bardzo się zdziwiłam czytając jeden z komentarzy : Świetne pomysły! Może chcesz wziąść udział w mojej wystawie ?
Teraz , gdy jestem pokłócona z Tomkiem ? Ah taka propozycja sie nie zdaża dwa razy ;D Z uśmiechem odpisałam jej , że się zgadzam. A po chwili dostałam adres i datę kiedy mam tam być. Po chwili uświadomiłam sobie , że to już pojutrze. Szybko zarezerwowałam dwa bilety bo miałam nadzieję , że poleci zemną Tomek. Postanowiłam , że powiem mamie o moim wyjeździe. Więc zeszłam na dół , gdzie moja mama i Darek się obściskiwali.
- Mamuś ! Jadę do Paryża !
- Dobrze , ale leć z Michałem. Ktoś musi cię mieć na oku. Samej cię nie puszczę.
Wiedziałam , że jeśli się nie zgodzę to nie polecę.
- No dobrze. - Odparłam i ze smutkiem poszłam się pakować do wyjazdu. Całe szczęście , że mamy w szkole tydzień wolnego. Po spakowaniu wszystkich moich rzeczy poszłam do pokoju Michała poinformować go o wyjeździe. Bardzo się z tego ucieszył. Później próbowałam się dodzwonić do Tomka , ale on odrzucał moje połączenia. Bałam się o niego , no ale cuż. Następnego dnia rano pospiesznie się wykąpałam i zjadłam śniadanie. Później Darek zawióśł nas na lotnisko. Szczerze z Michałem było mi bardzo miło. W samolocie Michał opowiadał kawały , a potem chwycił mnie za rękę. Po wylądowaniu samolotu wsiedliśmy do jednej z taksówek stojących przy wyjściu z lotniska. Po ok. 15 minutach dojechaliśmy do hotelu Lazur. Nigdy nie widziałam czegoś piękniejszego. Rozglądałam się na wszystkie strony , ale Michał pociągnął mnie w stronę recepcji. Niestety dostaliśmy jeden pokój , ale całe szczęście były dwa łóżka. Szybko się przebrałam , wziełam moje projekty i udałam się na wskazane miejsce. Po chwili ujrzałam jakąś śmieszną panią która nam machała. Okazało się , że to ona dodała komentarz na moim blogu. No , ale nic . Dwa dni później miał się odbyć mój pokaz. Wciagu tych dwóch dni za Michałem uganiały się jakieś dwie laski. Może jest jeszcze szansa na to , że będę z Tomkiem. Oh bardzo bym chciała , żeby tu był. Rano przed pokazem poszłam na miasto z Michałem. Musieliśmy wkońcu ładnie wyglądać. Kupiłam niebieską sukienkę w groszki. Podczas naszej wyprawy porobiłam parę zdjęć , a następnie Michał wyciągnął mnie na jazdę konną. To jest jego pasja. Później trochę poniosły nas emocje. Zaczeliśmy się obściskiwać. Całe szczęście , że do nieczego więcej nie doszło. Wkońcu nadszedł czas pokazu. Usiedliśmy z Michałem w pierwszym rzędzie i z zaciekawieniem oglądaliśmy moje ciuchy. Nigdy nie myślałam , że będę tak popularna ! Po pokazie dostałam tysiąc euro. A Michał zabrał mnie na wieże Eiffla.

Tak była ubrana Majka na pokazie.

Majka przy koniu.

Majka w Paryżu.

Michał na wyjeździe.

Majka i Michał w Paryżu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
- Majka! Majka ! Wstawaj! - zaczął krzyczeć na mnie Tomek.
- No co jest? - zaczełam gramolić się z łóżka.
- Twój kuzyn przyjechał.
- Że co ?! Michał ?! - wykrzyczałam
- No tak.
Szybkim tempem udałam się do szafy i ubrałam się w brązowy sweter i czarne rurki. Umyłam zęby i zeszłam na dół gdzie na kanapie siedział Michał. Nie widziałam go od trzech lat.
- Maja ? - Michał podszedł do mnie i mnie przytulił.
- Cześć. Nic się nie zmieniłeś. - zapatrzyłam się w jego oczy.
- A ty się zmieniłaś na lepsze. - pocałował mnie namiętnie w usta.
Dobrze , że Tomek tego nie widział.
- Musimy porozmawiać. - odsunełam się od niego lekko
- Okej. A o czym chcesz gadać ? zaśmiał się i odgarnął mi włoski z czoła.
- Czy możesz udawać mojego kuzyna ? - zapytałam się go
- Spoko , a tak wogóle kto to ten gość co jest w moim pokoju ?
- Eee to mój kuzyn. - zaśmiałam się
*********
Gdy po szkole weszłam do domu ujrzałam Tomka i Michała rozmawiających. Michał powiedział Tomkowi, że jestem jego dziewczyną ! Po tych słowach Tomek spakował swoje rzeczy i wyszedł od nas. Michał był niesamowicie zadowolony , ale ja chciałam zapasć się pod ziemię. Nie wiedziałam co zrobić. Zamknełam się w swoim pokoju i zaczełam płakać. Miałam różna myśli i pomysły. Momgłam Tomkowi sama o tym powiedzieć.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sorry , że taki krótki ale nie miałam dzisiaj weny. Następny rozdział będzie bardzo ciekawy. Zapraszam ;D ;* <3

Tak była ubrana Majka w szkole.

Majka.

Michał całujący Majkę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej ! Przepraszam , że długo mnie nie było. Dzisiaj nowy rozdział. <3 ;* ;D A gdy ja będę pisać zapraszam na piosenkę.
 

 
- Pozwolisz się porwać na mały spacer ? - do mojego pokoju po cichu wszedł Tomek
- Pewnie. - uśmiechnełam się do niego , po czym dałam mu całusa w policzek .
Gdy wyszliśmy z domu zaczeliśmy rozmawiać o jego życiu. Czułam , że Tomek chce chwycić mnie za rękę. Postanowiłam , że ja to zrobię. Gdy chwyciłam go za rękę uśmiechnął się do mnie. 30 minut później byliśmy już w parku. Usiedliśmy na ławce.
- Wiesz jesteś najwspanialszą dziewczyną jaką znam. Zostaniesz moją dziewczyną ? - popatrzał mi w oczy i z niecierpliwością czekał na odpowiedź.
Bardzo mnie to zdziwiło. Naprawdę nie wiedziałam co mu powiedzieć. Przecież nie mogłam mu powiedzieć o moich uczuciach do Michała.
- Tak , kochanie. - pocałowałam go namiętnie. W końcu musiałam podjąć jakąś decyję.
- Naprawdę ?! Kocham Cię !! - zaczął krzyczeć na cały park. Poczym przytulił się do mnie i tak siedzieliśmy jeszcze jakieś 10 minut. Po tym czasie Tomek wstał i chwycił mnie za rękę. Całą drogę powrotną trwała niezręczna cisza.
- Powiemy o nas twojej mamie ? - zatrzymaliśmy się przed wejściem do domu
- Hmmmm.. Myślę , że tak. - uśmiechnełam się do niego , a po chwili znaleźliśmy się w kuchni.
- Cześć mamuś. Musimy Ci coś powiedzieć.
- No to słucham ? - moja mama usiadła na krześle i założyła ręce
- A więc ja i Tomek jesteśmy razem. - trochę bałam się jak ona zareaguje. Żeby lepiej wyglądało pocałowałam Tomka w usta.
- Trochę mnie zdziwiliście. Ale wporządku. W końcu ty zgodziłaś się na mój związek z Darkiem. Życzę Wam szczęścia. - uśmiechneła się do nas mama i kiwneła głową na znak , że się zgadza.
Szczęśliwa pobiegłam do swojego pokoju i wejrzałam przez okno. Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam mojego o 2 lata młodszego brata , która całował się z jakąś laską. Następnie dowiedziałam się , że nazywa się ona Paulina.
Następny dzień nie był zbyt miły dla nas wszystkich. W tym dniu odbył się pogrzeb mamy Tomka , a więc jako jego dziewczyna musiałam tam być. Widziałam jego smutek w oczach , wkońcu teraz zostałam mu teraz tylko ja. Nie wyobrażam sobie jego jakbym mu powiedziała jeszcze o tym , że jestem zakochana w Michale.

Kamil z Pauliną.

Tomek i Majka.

------------------------
Nie wiem kiedy następna rozdział. Papa <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
- Ja go chciałam tylko pocieszyć.- próbowała mi się tłumaczyć Wiki
Nie miałam ochoty dalej rozmawiać z nią , więc poszłam sobie w stronę domu. Gdy wracałam ujrzałam płaczącego Tomka , który siedział na schodach przed swoim domem. Doskonale pamiętałam , że mnie zranił. Po chwili namysłu postanowiłam jednak do niego podejść.
- Cześć. Stało się coś ? - usiadłam koło niego i położyłam rękę na jego ramieniu .
- Majka przepraszam Cię. Moja mama zgineła wczoraj w wypadku samochodowym. - przytulił się do mnie
Szczerze zrobiło mi się strasznie głupio. Teraz już wiem czemu Wiktoria go pocieszała.
- Przykro mi , ale nie martw się wybaczę ci. - jeszcze chwilę siedzieliśmy w siebie wtuleni
- Nie wiesz jak mi ulżyło. - pocałował mnie
- Chodź pewnie jesteś głodny. - chwyciłam go za rękę i poszliśmy do mojego domu. Jak zwykle o tej godzinie jedzenie było już na stole.
- Mamo. Czy masz coś przeciwko temu , że Tomek z nami zamieszka ? - zapytałam swoją mame , oczywiście po wcześniejszym opowiedzeniu całej historii
- Pewnie skarbie. Zamieszka w pokoju Michała. - uśmiechneła się , a chwilę później zaprowadziła Tomka do jego nowego pokoju. Widziałam , że spreszyły go trochę zdjęcia , które tam się znajdowały. Oczywiście na każdym zdjęciu byłam ja z Michałem. Następnie poszłam z Tomkiem do jego domu.
- Kto to ten Michał ? - zapytał zdziwiony Tomek , który patrzał mi w oczy.
- To mój kuzyn ! - oczywiście skłamałam , bo on nie jest moim kuzynem.
Tomek więcej się nie odzywał. Gdy weszliśmy do jego domu on znowu zaczął płakać. Wcale się nie zdziwiłam. Weszłam do jego pokoju i pomogłam mu się spakować. Szybko go spakowałam i wróciliśmy do mnie. Później odpaliłam laptopa i postanowiłam założyć blooga o modzie. Gdy dodałam już pierwszy wpis wszedł do mojego pokoju Tomek.
- Dziękuje za pomoc. - przytulił się do mnie
- Nie ma za co. - pocałowałam go
Tomek po chwili wstał i poszedł do swojego nowego pokoju.

Majka i Tomek.

Majka rozmyśla o Tomku.

---------------------------------
Jakoś nie miałam pomysłu na dzisiejszą notkę , ale się pojawiła ;D Następna notka w poniedziałek. Papa <3
 

 
Poszłam z Tomkiem na górę . Spakowałam swoje rzeczy i postanowiłam , że narazie zamieszkam z Tomkiem .
Jak zwykle nie obyło się bez jakiś kłopotów :
Gdy na jednej z przerw całowałam się z Tomkiem , złapał nas dyrektor i kazał nam siedzieć w kozie .
Jeszcze tego samego dnia zrobiliśmy z Tomkiem impreze u niego w domu . Tomek zaprosił swoich kumpli , a ja moje koleżanki . Następnie wybrałam się z Wiki do centrum handlowego . W końcu musiałyśmy ładnie wyglądać . Kupiłam tanią sukienkę w kwiatki , ale za to ładną . Musiałam teraz oszczędzać pieniądze . Wiki jak zwykle zaszalała . Później nawzajem się umalowałyśmy i przygotowałyśmy coś do jedzenia oraz jakąś muzę . Gdy wszyscy goście już przyszli , zrobiło się trochę ciasno.
- Zatańczysz mała ? - podszedł do mnie Tomek i podał mi ręke
- Z tobą zawsze , ale nie jestem mała ! - zaczełam się śmiać . Nagle zaczeła lecieć wolna piosenka . Objełam Tomka za szyję , a on mnie za biodra.
- Zakochałem się w Tobie - wyszeptał mi do ucha Tomek
- Ja w tobie też - powiedziałam głośno , ale trochę nie wiedziałam co robię bo byłam już po paru piwach
- Naprawdę ?! - trochę zdziwiony Tomek zaczął mnie obściskiwać , ale mi to całkiem nie przeszkadzało . Nawet odwzajemniałam jego pocałunki. Dopiero po chwili spostrzegłam , że zostaliśmy sami . Usiadłam na kanapie , a obok mnie Tomek. Całował mnie i widać było , że bardzo chce to zamną zrobić .
- Tomek przepraszam Cię , ale narazie niechcę tego robić . - Pocałowałam go i zaczełam tańczyć .
Tomek nie dawał za wygraną , ale to tylko przez alkohol . Uwolniłam się od niego i pobiegłam do jego sypialni . Z sypialni i innych pokoi obok słyszałam tylko głośne okrzyki i jęki . Spakowałam swoje rzeczy i zeszłam na dół. Tomka już tam nnie było. Wyszłam więc z jego domu , zaczełam płakać i po 3 minutach znalazłam się już w swoim pokoju. Byłam tak zmęczona , że szybko usnełam. Gdy obudziłam się o 9 rano zobaczyłam przez okno tych wszystkich ludzi z imprezy. Zobaczyłam też Tomka , który zaczął się całować z Wiki. To mnie najbardziej zabolało. Cała w łzach postanowiłam się wykąpać. A po chwili znalazłam się w kuchni , gdzie moja mama nie wieżyła że wróciłam do domu. Szybko zjadłam śniadanie i poszłam do szkoły . Nie chciałam nikogo widzieć , a szczególnie Wiktori i Tomka. To było naprawdę straszne. Jeszcze wczoraj myślałam , że mnie kocha a dziś się obściskuje z moją przyjaciółką !
- Majka musimy pogadać ! - zaczeła na mnie krzyczeć moja przyjaciółka , a raczej moja była przyjaciółka
- Nie mamy o czym ! - zaczełam się z nią szarpać
- To nie tak z Tomkiem. On chciał , żebyś była o niego zazdrosna.
- A to jak cię dzisiaj całował przed moim domem to co ?! - byłam bardzo zła . Czułam , że zaraz dostanę wybuchu euforii .
- To były tylko ...... .

Tak była ubrana Majka na imprezie.

Tak była ubrana Wiki

Tomek i Majka .

Wiktoria i Tomek .

--------------------
Szokującej prawdy dowiecie się już jutro. Jak myślicie jak potoczą się dalsze losy tej dwójki ? Do zobaczenia <3
 

 
Nastęna piosenka letnia. Mi się podoba , ale nie wiem jak wam więc piszcie . Jak chcecie jakąś piosenkę to też napiszcie i rówież dodam <3 Pozdrawiam oraz zapraszam jutro ;D

  • awatar Serduszko.<3: ♥ Naprawdę świetny blog + skomentuj nowy wpis . :) Będzie rewanż ♥ :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jeszcze tego samego wieczoru świat zawalił mi się pod nogami . Gdy przyszłam do domu jak zwykle zrobiłam zadanie i weszłam na Facebook'a . Nagle Darek wszedł do mojego pokoju i zaczął mnie całować . Nie wiedziałam co mam robić .
- Przestań ! - krzyczałam bardzo głośno , a gdy on nie przestawał odepchnełam go siłą i wybiegłam z pokoju . Ciągle myślałam jak to powiedzieć mamie . Postanowiłam , że zrobię to zaraz po jej powrocie z pracy .
- Cześć mamuś ! - przytuliłam ją bardzo mocno i nie chciałam puszczać
- Coś się stało ? - zapytała z niepokojem i pocałowała mnie w czoło .
- Muszę ci coś powiedzieć ;/
- Ja też muszę wam coś powiedzieć ;D - staneła na środku salonu , a po chwili przyszedł do niej Darek
- To mów mamuś ! - poganiałam ją bo chciałam jak najszybciej to z siebie wygarnąć
- A więc ja i Darek spodziewamy się dziecka i zamieżamy się pobrać <3 - powiedziała z radością moja mama
- Gratuluję mamusiu ;D - przytulił ją Kamil
- Ej słońce , a ty się nie cieszysz ? - mamie chciało się płakać
- Nie , no pewnie że się cieszę . Tylko , że tak szybko - byłam sama na siebie zła . W końcu nie mogłam jej tego powiedzieć . Wybiegłam z domu i pierwsze co mi na myśl przyszło to Tomek. Zapukałam do drzwi i chwilę potem otwarły się drzwi .
- Dzień Dobry . Czy jest Tomek ? - tak bardzo się wierciłam , bo już chciałam być w jego objęciach .
- Tak. Wejdź proszę. - jego matka pokazała mi drzwi z jego pokoju .
Zapukałam i weszłam . Tomek leżał na brzuchu. Miał słuchawki na uszach i chyba spał . Lekko dotknełam jego ramienia , a on szybko się pozbierał .
- Majka ?! - patrzał na mnie z niedowierzaniem .
- Hej ! - wtuliłam się w jego ramienia i zaczełam płakać.
- Co się stało ? - delikatnie pocałował mnie i wyciągnął słuchawki z uszów .
- No bo wiesz ten cały Darek dzisiaj zaczął mnie całować , a ja uciekłam . Chciałam to powiedzieć mamie ale okazało się , że będą mieć dziecko . Rozumiesz mój ból ? Ja nie chcę tam wracać ! - zaczełam krzyczać . Położyłam się na łóżku , koło Tomka i oboje usneliśmy .
Gdy rano się obudziłam , Tomka nie było już koło mnie, ale po chwili wszedł do mnie z tacą pełną jedzenia .
- To dla ciebie kochanie <3 - wyszeptał mi do ucha
- Dzięki ;D - byłam trochę oszołomiona , ale z pośpiechem zjadłam jedzenie i wyszedliśmy razem do mojego domu.

Majka i Tomek .

-------------------------
Myślę , że się podoba i zapraszam do komentowania . Kolejny rozdział chyba jutro , a dziś jeszcze jakaś piosenka ;D
 

 
Hej ostatnia piosenka sie podobała , więc dodaje nową <3 :

A jutro zapraszam na IV rozdział ;D
 

 
Następnego dnia w szkole byłam jestesz trochę nietrzeźwa , więc na wf trochę dziwnie biegałam . Gdy wróciłam do domu zadzwonił do mnie Tomek :
Tomek*:
- Hej może dasz się dziś , gdzieś zaprosić ?
Ja*:
- Hej ! Pewnie , ale idziemy tam gdzie ja chcę ;D
Uśmiechnełam się do telefonu .
Tomek :
- No dobra, dobra ! To bedę u ciebie o czwartej .
Po chwili ciszy rozłączył się , a ja postanowiłam szybko zrobić zadanie w końcu była już trzecia .
Następnie szybko otworzyłam szafę i jak zwykle zaczełam wszystko wykładać . Po szybkim namyśleniu ubrałam się w bluzkę z flagą anglii oraz krótkie jeansowe spodenki . Później stanełam przed lustrem i spiełam włosy w luźny kok . Wziełam mój duży aparat i poszłam przed dom . Po chwili przyszedł po mnie Tomek .
- To gdzie idziemy ? - zapytał z ciekawością
- Niespodzianka ! - wyciągnełam z torebki bandankę i założyłam mu na oczy , po czym chwyciłam go za rękę
- Zaaufaj mi - wyszeptałam mu do ucha . Po 15 minutach byliśmy już na miejscu . Doszliśmy nad morze . Zdjełam bandankę z oczów Tomka .
- Ale tu pięknie - Tomek stał jak osłupiały
- Ta . To moje ulubione miejsce . Czekaj zrobię ci zdjęcie . - wyciągnełam mój duży aparat i zrobiłam mu zdjęcie , a później zrobiliśmy sobie wspólne . Rozłożyłam koc i usiadłam na nim razem z Tomkiem .
- Jesteś wspaniałą dziewczyną <3 - Objął mnie , a następnie lekko musnął moje usta
Czułam się jak w niebie . Później rozumieliśmy się bez słów . Resztę tej wspaniałej randki przegadaliśmy o naszych starych sympatiach , gdy Tomek odprowadził mnie już pod dom nadeszła chwila ciszy , a potem pocałował mnie
- Dziękuję za wspaniały wieczór . Do jutra <3
Późnym wieczorem weszłam jeszcze na Facebook'a , gdzie ujrzałam wpis od Tomka : " Chyba się zakochałem <3 "
- Hej kochanie <3 - weszła do pokoju moja mama
- Cześć . - uśmiechnełam się do niej
- Jak tam w szkole ? - przytuliła mnie do siebie
- W porządku .
- Wiesz muszę ci coś powiedzieć . Mam faceta .
- Że co ? - siedziałam na łóżku i nie umiałam uwieżyć
- Tak skarbie nazywa się Darek , wiesz jutro się do nas wprowadzi .
Więcej już nie słuchałam . Założyłam moje ogromne słuchawki i schowałam głowę pod poduszkę . Po chwili zaczełam płakać . Czułam , że źle zrobiłam . W końcu moja mama też ma prawo być szczęśliwa . Postanowiłam ją przeprosić , ale ona się nie gniewała . Później wziełam szybki prysznic i położyłam się spać . Następne dwa dni to wprowadzka Darka . Nawet okazał się być spoko . Dostałam od niego złoty naszyjnik w kształcie słonika , a Kamil dostał konsolę PSP . W poniedziałek w szkole było dosyć zwyczajnie no może poza tym , że byłam pytana na biologi . Ale jedna przerwa była taka wyjątkowa . Szłam sobie wtedy szkolnym korytarzem , a koło swojej szafki stał on( Tomek ) . Na początku nie widziałam go . On pociągnął mnie , wtedy trochę się wystraszyłam . Później zdałam się tylko na niego . Całował mnie namiętnie , to trochę do niego nie podobne ale i tak podobało mi się . Później zadzwonił dzwonek na lekcje więc chciał sobie iść , a ja go goniłam . To było takie zabawne .

Tak była ubrana Majka na randce z Tomkiem .

Majka na randce z Tomkiem .

Majka i Tomek na randce .

Majka i Tomek w szkole .

Szkolne wygłupy Tomka i Majki ;D

------------------------------
Może trochę nudne , ale musiałam jakoś to zakończyć . Jeśli się podoba to komentujcie . Następny rozdział jutro <3
 

 
Hej ! Strasznie mi się nudzi . Więc słucham muze . Dodaje pierwszą nutę :
A jutro rozdział III . Pozdrawiam <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Gdy tak spacerowaliśmy przegadaliśmy cały temat naszych przyjaciół . To był krótki spacer , gdy doszliśmy do mojego domu podałam mu rękę i pożegnaliśmy się . Następnie doznałam szoku . Tomek wprowadził się dokładnie na przeciwko !
- Cześć wszystkim ! - weszłam do domu i od razu pobiegłam na górę i szybko odpaliłam Facebooka . Nagle zauważyłam wiadomość od Wiktorii :
-Hej Maja ! Przepraszam Cię <3 Nie chciałam , żeby tak było możemy się pogodzić ?
Szybko odpisałam jej. W końcu musi wiedzieć , gdzie mieszka Tomek .Napisałam do niej :
Hej Wikuś ! Pewnie . Brakowało mi dzisiaj rozmowy z tobą . Ale nie uwieżysz Tomek mieszka na przeciwko !- zaśmiałam się do ekranu .
Wiktoria szybko mi odpisała :
- Haha ty to dziewczyno masz szczęście XD do jutra !
Już chciałam wyłączać laptopa , gdy nagle zauważyłam zaproszenie od Tomka . Szybko je przyjełam i poszłam się wykąpać , a następnie usnełam . Byłam tak bardzo zmęczona , że zapomniałam ustawić budzik . Więc słodko przespałam cały poranek . Obudził mnie dopiero Kamil , który wracał ze szkoły .
- Hej Majka ! A ty nie w szkole ? - zaśmiał się do mnie mój młodszy brat
- Zaspałam ! Ale błagam cię , nie mów tego mamie ! - uklęknełam na kolana przed niego .
- No dobra ! Ale robisz dziś za mnie zadanie ;D - wyciągnął z plecaka zeszyt z matmy
Wziełam jegoo zeszyt i szybko zrobiłam jego zadanie . Chwilę później przyszła do mnie Wiki .
- Cześć ! Czemu cię nie było w szkole ? Dzisiaj robimy dyske . Musisz przyjść .
- A wiesz zaspałam . Ale ja nie mam w co się ubrać ;D - podeszłam do swojej szafy i przymierzałam po kolei sukienki . Nagle dostrzegłam jedną z tyłu szafy . Wyciągnełam ją energicznie i założyłam na siebie .
- No to jeszcze tylko make-up i jestem gotowa . - zaśmiałam się i szybko popędziłam do łazienki . 30 minut później byłyśmy już gotowe z Wiki . Więc pojechałyśmy takstówką na salę . Spokojnie sobie usiadłam i patrzyłam jak Wiktoria tańczy ze swoim nowym chlopakiem . Nagle otwarły się drzwi . Strasznie się przestraszyłam , ale po chwili ujrzałam w drzwiach Tomka .
- Cześć ! Bałem się dziś o ciebie . Nie było cię w szkole . - stanął dokładnie przede mną .
- Hej . Nic mi nie było .Poprostu zaspałam . - patrzyłam mu prost w oczy
- Zatańczymy ? - ledwo to z siebie wykrztusił
- Pewnie . - Wstałam i objełam go za szyję . Tańczyliśmy bardzo długo .
- Nikogo jeszcze nie spotkałem tak wyjątkowego . - pocałował mnie w policzek , a następnie przyniósł nam wino .
Około godziny 2 w nocy Tomek odprowadził mnie pod dom i przytulił mnie . Czułam się tak wyjątkowo .


Tak wyglądała Majka na imprezie .

Majka , Wiki i jej chłopak .


Maja i Wiktoria .

-----------------------------
Dziś nie miałam weny , ale rozdział się pojawił . Jeśli się podoba to zapraszam do komentowania . Następny rozdział chyba jutro . Papa <3
  • awatar ραυℓα...♥: "-Hej Jula ! Przepraszam Cię <3 Nie chciałam , żeby tak było możemy się pogodzić ?" Chyba powinno być Maja. ;p Po za tym fajny rozdział ;D
  • awatar αиgєℓα;*♥: Super ;) Talent Masz Dodałam Cię do obserwatorow . ;PP
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemka.xD
Dzisiaj jak obiecałam nowy rozdział , ale najpierw krótki opis głównej bohaterki:
Główną bohaterką mojego opowiadania jest Majka Sobicka . Ma ona 17 lat . Jest tak ładna , że prawie wszyscy faceci szaleją na jej punkcie . Maja jest uczennicą drugiej klasy liceum i wreszcie chce przyłożyć się do nauki. Pragnie dążyć za swoimi marzeniami . Jej najlepszą przyjaciółką jest Wiki . W przyszłości chce zostać fotografką ;D
 

 
- Majka , Majka wstawaj ! Chyba nie chcesz zaspać w pierwszy dzień szkoły ?! - lekko szturchła mnie moja mama .
- No wiesz ?! - przetarłam oczy i powoli wygramoliłam się z łóżka . Następnie udałam się do łazienki , a później ubrałam sie w krótkie czarne spodenki , białą bluzkę i marynarkę . Szybkim krokiem zeszłam na dół gdzie zobaczyłam moją mame i mojego młodszego brata .
- Cześć .- Uśmiechnął się do mnie Kamil .
- Hej . Już się nie umię doczekać spotkania z Wiki . - Wziełam szybko kanapkę z talerza i poszłam w stronę mojej szkoły . Pod drzwiami jak zwykle czekała na mnie moja przyjaciółka .
- Cześć Majka ! - Wiktoria przytuliła mnie i razem weszłyśmy do szkoły .
- Chyba trochę się spóźniłyśmy .Lepiej chodxmy do klasy . - Roześmiałam się . Udałyśmy się do klasy , gdzie nasza wychowawczyni podawała już plan lekcji .
- Ej ! Patrz Majka . Jakiś nowe ciacho . - Pokazała na niego palcem .
- Cicho ! Bo jeszcze nas usłyszy ! - Powstrzymywałam moją przyjaciółkę , ale to nic nie dało . Nagle nowy chłopak obrócił się w naszą stronę i pomachał nam . Gdy już pani skończyła mieliśmy koniec .
- Siema . Jestem Tomek . - Podszedł w naszą stronę i puścił mi oczko .
- Hej . Ja jestem Majka , a to moja przyjaciółka Wiki . - Poprawiłam włosy .
- To do jutra .- Powiedział Tomek .
Ja i Wiki szybko wyszłyśmy .
- Ulala ... Wpadłaś mu w oko . - Zaczeła śmiać się moja dziwna przyjaciółka .
- Wcale , że nie ! A nawet jakkby to ja mam zamiar zająć się teraz nauką . - Powiedziałam stanowczo , choć myślałam trochę inaczej . Resztę ostatniego dnia odpoczynku przeleżałam w ogródku rozmyślając o Tomku . Następnego dnia w szkole nie odzywałam się do Wiki . Trochę miała racji , ale za często się wtrąca . Gdy usiadłam po lekcjach na ławce przy szkole , wtedy przyszedł do mnie Tomek .
- Cześć . Coś się stało , że siedzisz tak sama ? - Zapytał z ciekawością . Widziałam , że wpatruje mi się w oczy i powoli przybliża się do mnie .
- Hej ! Nic się nie stało . Tylko pokłóciłam się z moją przyjaciółką .
- Przykro mi . A może dasz się namówić na mały spacer . Tak dla poprawy nastroju . Ale ty prowadź , bo ja nie znam jeszcze terenu . - Odgarnął mi włosy z czoła . Trochę się wystraszyłam , że zaraz mnie pocałuje .
- Tak chętnie . - Dałam mu całusa w policzek . Czułam ,że chyba się zakochałam .
CDN....

Tak była ubrana Majka w pierwszy dzien szkoły .


Tak była ubrana Wiki w pierwszy dzień szkoły .


Tomek .

-------------------------------
Mam nadzieję , że Wam się podobało . Następny rozdział w poniedziałek . Do zobaczenia <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hej ! Miałam już pare bloogów , ale postanowiłam założyć kolejny . Ten bloog będzie opowiadaniem ;D Pierwszy rozdział jeszcze dziś lub jutro . Papa .
  • awatar sobotax3: http://shinybox.pl/?ref=4c8c49c Darmowe Kosmetyki! To nic nie kosztuje zapewniam Cię. Wpadniesz i się zarejestrujesz? Naprawdę Mi na Tym zależy. Z góry dziękuje i przepraszam za spam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›